Pomiń, aby przejść do informacji o produkcie
1 z 2

ESENCJA

PRZY KOMINKU ✦ jesienny susz owocowy

PRZY KOMINKU ✦ jesienny susz owocowy

Przy Kominku — jabłko, hibiskus, dzika róża, rodzynki, skórka pomarańczy, kawałki cynamonu, burak, kawałki orzechów, marchew, płatki róży, aromat

Najbogatsza w składniki ze wszystkich Esencji — i czuć to w kubku. Hibiskus i dzika róża dają ciemną, rubinową barwę i kwaskowatą głębię, jabłko i marchew zaokrąglają i łagodzą. Cynamon rozgrzewa od pierwszego łyku i nadaje całości korzennego charakteru, który sprawia, że ta herbata smakuje jak późna jesień przy ogniu. Rodzynki i skórka pomarańczy dokładają naturalnej słodyczy i cytrusowego blasku, burak pogłębia barwę i smak — jest tu ledwo wyczuwalny, ale robi różnicę. Kawałki orzechów dodają kremowej, ziemistej nuty, płatki róży — delikatności na tle tak wyrazistego składu. Cynamon wspomaga krążenie i reguluje poziom cukru we krwi, burak dostarcza żelaza i wspiera wydolność, hibiskus działa korzystnie na ciśnienie. Dobra na długie wieczory, kiedy za oknem jest ciemno i zimno, a Ty chcesz się nigdzie nie spieszyć.

WAGA
Cena regularna 14,00 zł
Cena regularna 11,90 zł Cena promocyjna 14,00 zł
ZAFOKUSUJ SIĘ ZA MNIEJ Wyprzedane
Koszt wysyłki obliczony przy realizacji zakupu.
Pokaż kompletne dane
  • Zielone Esencje

    Temperatura: 75–80°C
    Czas parzenia: 2–3 minuty
    Proporcje: 1 łyżeczka na 200 ml wody


    💭 Nie zalewaj wrzątkiem — lubi delikatność. Jeśli parzysz drugi raz, skróć czas.

  • Czarne Esencje

    Temperatura: 90–95°C
    Czas parzenia: 3–5 minut
    Proporcje: 0,5 łyżeczki na 200 ml wody

    💭 Im dłużej parzysz, tym mocniejszy charakter — znajdź swoją esencję.

  • Owocowe Esencje

    Temperatura: 95–100°C
    Czas parzenia: 7–10 minut
    Proporcje: 1–2 łyżeczki na 200 ml wody

    💭 Lubi czas i cierpliwość — im dłużej czeka, tym bardziej pachnie słodkimi wspomnieniami.

Wszystko zaczęło się w kuchni mojej babci

Herbata nie była tam zwykłą herbatą — była esencją. Mocną, parzoną w małym dzbanku, rozcieńczaną wodą, pijaną powoli i razem. Nie nazywałyśmy tego wtedy rytuałem, chociaż dokładnie tym były te nasze wspólne chwile.

Piłam jej hektolitry. I nawet wtedy czułam, że chodzi w tym o coś więcej niż smak — o ciepło, obecność i chwilę, która należy tylko do nas.

Dziś wracam do tego w Focusach. Tworzę esencje z tej samej potrzeby — wybierając składniki uważnie, łącząc je szczerze, pozwalając im robić swoje. Kwiaty, owoce, zioła — każdy z nich ma coś konkretnego do powiedzenia, a które razem mówią coś więcej.


W świecie, który ciągle przyspiesza, chcę dać Ci coś odwrotnego. Moment zatrzymania nad unoszącą się parą i kubek, który ogrzewa dłonie i przypomina, że czasem naprawdę wystarczy usiąść i być.